Jakie zmiany zachodzą w ciele w związku z transformacją energii Ziemi? Energia Ziemi wciąż ulega transformacji i wibracje nieustannie są podnoszone. Z Centralnego Słońca-czyli Słońca energetycznego- dociera do Ziemi ciągle nowa dawka wysokoczęstotliwościowej fali. Przeciętnie mało kto wie, że owe zmiany zachodzą, nasze dziwne samopoczucie zrzucamy na pogodę, biomed, nasz emocje itp. zjawiska. Energetyczne zmiany polegają natomiast, na docieraniu z kosmosu do Ziemi Plazmy, która stanowi Nową Energię Życia. Aktualnie, gdy Ziemia przyjęła już znaczną jej ilość, wszystkie organizmy na planecie wchłaniają ją i dostrajają się do funkcjonowania na jej bazie. Nowa energia jest wysoko-wibracyjna, czyli inna niż ta, w której do tej pory żyliśmy. Nasze ciała reagują na tę nową osobliwość i potrzebują czasu by dopasować się do jej przetwarzania. Do tej pory używaliśmy energii niższych wibracji, powoli wzrastały one, ale może nie czuliśmy tego zbyt gwałtownie. Obecnie zjawisko podniesienia częstotliwości drgań jest tak duże, że wręcz odpadają od nas stare wzorce, programy zachowań i działania, i tworzą się nowe, właśnie na bazie wysokich częstotliwości. Stare energie nie mogą funkcjonować w nowym otoczeniu. Niskie wibracje nie współgrają z wysokimi, a te ostatnie wypierają stare. W tej chwili wypierają je z dużą prędkością. Dlatego nasze ciała mogą odczuwać to w rozmaity sposób. Wiele rzeczy dzieje się jakby bez przyczyny. Obserwujemy symptomy jak przy chorobach, ale pojawiają się nagle i równie szybko i niespodziewanie mijają. Otóż ciało człowieka, aby mogło zacząć dobrze działać w wysokich częstotliwościach, musi przejść masę wewnętrznych przemian. Przekodowane zostaje DNA, zmianie ulega struktura tkanek, komórek, wszelkie zalegające ciężkie wibracje zostają z ciała usunięte. Dobrze, jeśli pozwolimy na oczyszczenie ciała z toksyn, oczyścimy własne myśli, relacje. Dając ciału czas na sen, wypoczynek, twórczą wolność, wspieramy procesy transformacji. Jeśli się im opieramy i na siłę forsujemy stare schematy, organizm odmawia posłuszeństwa. Dolegliwości jest coraz więcej i są bardziej uciążliwe, włącznie do stanów ciężkich i odejścia. Dlatego zaleca się częste picie wody np. z cytryną, naparów ziół, delikatną dietę-nieobciążającą, wówczas ciało samo detoksykuje się i łatwo przechodzi na inny tryb. To co najbardziej jest nam potrzebne to zaufanie sobie i ciału. Nie panikujmy, nie oceniajmy, nie krytykujmy i nie osądzajmy siebie , ani innych za słabości. To jest ten czas, gdy każdy słabnie, by stać się silniejszym dzięki życiu w nowej energii. Jednak okres przejściowy jest czasem niełatwy do zniesienia. A więc: możecie odczuwać silne bóle głowy, mieć zawroty, biegunki, mdłości, lęki, napięcia, nawet fobie, objawy jak przy zatruciach, bóle różnych okolic, organów, układów, dysfunkcje czasowe organizmu. Możesz doświadczać zachwiana emocjonalnego i psychicznego, a nawet fizycznego braku sił. Wszystko to jest normalne. Możesz doświadczać również niemocy intelektualnej lub na odwrót pędu i wrażeń jak nie z tej ziemi, jakbyś przekraczał swoje granice odczuć i znanych Ci stanów ducha. Możesz mieć wrażenie dziwnych „podróży”, jakby odbierania kilku światów na raz-to wszystko jest doświadczane przy zmianach wibracyjnych. Inna wrażliwość widzenia, słyszenia, czucia-to też norma. Przestrajanie niesie dla każdego indywidualne zmiany, choć ogólnie ludzie miewają podobne doznania, odczucia, że dzieje się coś nieznanego, coś innego. Poddanie się temu wyzwoli Cię i przywróci spokój oraz wewnętrzną radość. Aby nie zatracić się w chaosie dobrze jest „być w sobie”, być w uważności, w tu i teraz. Starać się poczuć siebie, nie unikać doświadczenia tego co się ze mną dzieje, ale dotykać tego łagodnie i obserwować jak reaguję. Akceptować. Wtedy wszystko powoli przeminie. Ciało dostosuje się do nowych warunków, a nasze samopoczucie będzie doskonałe. Dobre na ten czas są ćwiczenia oddechowe, joga, wypoczynek, zwolnienie tempa życia, także medytacja, modlitwa. Odpuszczenie roszczeń, walki i prób naginania rzeczywistości przyniesie prawdę o życiu. Wówczas to zaczniemy doskonale widzieć rozwiązania i jasno rozumieć przyczynowość i skutki w naszej rzeczywistości. Płynięcie z prądem spowoduje, że bez wysiłku uzyskamy to na czym „Duszy naszej” zależy-tak Duszy, nie Ego, nie na czym zależy umysłowi. Bo jesteśmy istotami duchowymi i dopiero wypełnienie misji duszy pozwala wieść życie pełne miłości, radości i harmonii. To jest cudowny proces i pozwolenie na jego manifestację otwiera przed nami pełnię życia w Nowej Erze. Wyboru nie mamy, bo Ziemia przyjęła nowe wibracje i będzie je nadal podnosić. Możemy się tylko dostosować. Czeka na nas wiele nowego, dobrego i nieporównywalnego z niczym znanym z przeszłości.
Przyszło ciepło i wraz z nim możemy do spania mocno otwierać okno w sypialni, by zyskać więcej świeżego powietrza podczas snu i wypoczynku. Akt snu jest niezmiernie ważny dla naszego organizmu, dlatego proponuję by dodatkowo świadomie wpływać na polepszenie ilości tlenu w powietrzu pokoju do spania. Otóż są rośliny, które w ciemności nocy zamiast pobierać tlen , wydalają go, co sprzyja naszemu oddychaniu i regeneracji. Rośliny w większości można rozsadzić od kogoś są niewymagające w uprawie lub zawsze kupić. Do takich zdrowych dla nas roślin należy: sanseweria, aloes, kaktus bożonarodzeniowy, drzewko szczęścia (grubosz), storczyk, skrzydłokwiat, gerbera-pochłania także formaldehyd z powietrza.
By zachować dobre walory pożywienia można skorzystać z poniższych rad:
-do krojenia i szatkowania warzyw używać ostrego noża, w warzywach tłuczonych i rozgniatanych zmniejsza się zawartość wit A i C,
-nie rozmrażać warzyw przed gotowaniem,
-gotowanie w garnkach miedzianych niszczy wit C, kwas foliowy i wit E,
-naczynia wykonane ze stali nierdzewnej, szkła i emaliowane najlepiej chronią składniki odżywcze podczas gotowania. (garnki żelazne dodając żelazo podczas gotowania zabierają wit C),
-im mniej wody i krótsze gotowanie, tym mniejsza utrata wartościowych składników odżywczych,
– mleko przechowywane w szklanych opakowaniach przy dostępie światła traci ryboflawinę(wit B2) oraz wit A i D,
-sałatki warzywne przygotowywać na krótko przed podaniem, ale te skrapiane oliwą chwilę pozostawić by witaminy rozpuszczalne w tłuszczach zdążyły się do nich uwolnić,
-liście brokułów mają wyższą zawartość wit A niż kwiaty i łodygi.
Przytoczona wiedza pochodzi z książki: „Bibika witamin” E.Mindella
Działanie rozgrzewające i jego przeciwieństwo- wychładzające- polega na zwiększaniu i zmniejszaniu gorąca w organizmie. Te dwie właściwości są mocno związane z naszym agni (ogniem trawiennym). Najbardziej rozgrzewającym smakiem jest smak ostry, potem kwaśny i słony.
Gdy stosujemy te smaki łatwo zauważamy dlaczego przyprawy ostre, kwaśne i słone poprawiają trawienie, wchłanianie i pobudzają zdrowo apetyt uaktywniając całą przemianę materii.
Najbardziej wychładzającym smakiem jest smak gorzki, potem cierpki i słodki. Te smaki z powodzeniem możemy stosować kiedy chcemy obniżyć temperaturę ciała lub leczyć stany zapalne związane z nadmiarem dosza pitta.
Ciężko lub lekko
Działanie właściwości ciężkości i jego przeciwieństwa- lekkości -polega na zwiększeniu lub zmniejszeniu tkanek naszego ciała. Najbardziej ciężkim smakiem jest smak słodki oczywiście, potem kwaśny i słony. Łatwo zrozumieć, że pokarmy o tych smakach spożywane w nadmiarze spowodują przyrost masy ciała.
Najbardziej lekkim smakiem jest smak gorzki, potem ostry i cierpki. Ten smaki z powodzeniem można stosować w dietach redukcyjnych oraz odtruwających.
Sucho lub wilgotno
Działanie właściwości wilgoci i jego przeciwieństwa – suchości -polega na zwiększeniu lub zmniejszeniu płynów w ciele. Najbardziej wilgotny smak to smak słodki, potem słony i kwaśny. Jeśli chcemy nawilżyć tkanki ciała powinniśmy spożywać płyny i pokarmy o takim smaku.
Najbardziej suchym smakiem jest smak ostry, potem gorzki i cierpki. Smaki ostry i gorzki stosujemy, gdy chcemy wyprowadzić nadmiar wody, limfy z organizmu. Smak cierpki natomiast jest dobry m.in.do leczenia biegunek lub w przypadku diet usuwających toksyny.
Każdy z nas pamięta z własnego lub cudzego domu jak to nasze babcie pucowały mieszkania na święta, trzepały ciągle poduszki, chodniki i wystawiały pościel na słońce. Dziadka goniły do zamiatania albo odkurzania, wynoszenia śmieci.
Często szorowały sumiennie podłogi i wietrzyły dom. W szafach był porządek, nawet buty czyszczono :))
W naszych czasach, przy obecnym zaganianiu i pośpiechu zaczęliśmy uznawać te wszystkie czynności za mało potrzebne. I owszem, sprzątamy, na bieżąco, ale niezbyt dokładnie, a jak jest dużo pracy zawodowej to i ze zmęczenia bałaganu nie widać. Nie chcę tu powiedzieć, ze w ogóle jesteśmy bałaganiarzami, ale faktycznie mam wrażenie, ze gruntowne porządki i czyszczenia przestały nas interesować. Sama kiedyś odeszłam od – jak mówiłam – „chorobliwego sprzątania, pedanterii ”.
No i co z tego wynika?
Ano to, że żadna skrajność nie jest dobra :))
Obecnie jako uzdrowiciel i terapeuta doskonale dostrzegam wartość sprzątania.
I nie chodzi tu jedynie o fizyczny porządek wokół siebie, w domu, pracy, na biurku, w szafie, ale także o porządkowanie swoich emocji, umysłu, myślenia, porządkowanie swojego życia.
Tak więc, nie popadając w owe biegunowe krańcowe przypadki, zastanówmy się czasem czy w nasze działania nie wkrada się chaos.
Przypomnę stare powiedzenie: „Co wewnątrz to na zewnątrz nas”. Porządkując coś na zewnątrz, wpływamy pozytywnie na równowagę wnętrza i odwrotnie.
Jako uzdrowiciel praniczny, widzący, dostrzegam energię w kolorach, kształtach. Zatem nie tylko to co widoczne dla oczu jest „widoczne”. Każdy z Was również to wszystko odbiera, tylko każdy innym zmysłem. Najwięcej osób chyba CZUJE.
Zatem kiedy tak CZUJEMY SIĘ źle, mamy obniżony nastrój, drażliwość, tak naprawdę odbieramy siebie i to co jest na zewnątrz – co w tym przypadku będzie w jakiś sposób energetycznie zanieczyszczone. I nie ma innej przyczyny naszych odczuć , dyskomfortu, jak tylko to, ze tak naprawdę jesteśmy wrażliwi i zwyczajnie odbieramy bodźce ze świata – akurat te negatywne.
Cudowna radość niech w nas wstępuje, z racji tego, ze możemy doświadczać. Ale co robić , gdy doświadczenia przez długi czas nie są dobre?
Ano… POSPRZĄTAĆ !!!!
I wracamy tu do początku naszych wywodów. By żyło się łatwiej, byśmy byli szczęśliwi, twórczy, radośni, zdrowi zacznijmy sprzątać !
Zacząć można od błahych spraw:
Zmieniaj często ubranie na czyste-miasto, tłumy, zamknięte pomieszczenia generują na ubraniu nie tyle brud fizyczny, co energetyczny. Jest on niewidoczny dla fizycznego oka, ale odczuwamy go ciałem i aurą i to ten brud wpływa na nasze samopoczucie.
Brud elektromagnetyczny – wyłączaj jak najczęściej urządzenia z gniazdek, z sieci, TV, komputery, radia i inne emitery pola. Smog elektromagnetyczny kumuluje ładunki dodatnie, w otoczeniu których człowiek czuje się bardzo źle, w przeciwieństwie do kotów (które też jednak mają ograniczoną pojemność zbierania tego śmiecia) .
Zmieniaj często pościel, trzep codziennie poduszki i kołdrę-wtedy strzepujemy zastałą starą energię – tak jak robi się to podczas zabiegów bio.
Niech pościel doświadcza promieni słońca, wiatru ( ale tylko, gdy powietrze jest w miarę czyste, nie leci wprost z komina dym). Słońce odkaża i energetyzuje pozytywnie człowieka , ale także przedmioty.
Używaj wody. Zmywa ona to co zbędne, bez względu na to czy jest widoczne okiem.
Porządkuj swój pokój, kuchnię, zaklejone naczynia w miarę szybko umyj, nie zbieraj całymi miesiącami prania do pralki.
Wietrz mieszkanie codziennie, otwieraj żaluzje by wpadało słońce.
Zastosuj lampę solną przez kilka godzin dziennie-emituje ona jony ujemne i odświeża powietrze.
Zobaczysz, że już po paru dniach stosowania tych drobnych czynności Twoje samopoczucie polepszy się.
Z czasem wraz z przypływem sił, regularnym spacerem, zdrowym wypoczynkiem uda się także zacząć porządkować to co w środku w nas. W Tobie.
Piszę o tym wszystkim, gdyż osobiście doświadczyłam zaniedbania swego najbliższego otoczenia i szybko skutków takich działań. Po korekcie życie wróciło do równowagi. Na dodatek przyniosło odsłonięcie wielu nowych dróg rozwoju, czego i Wam serdecznie życzę :)))
Moniko, jeszcze zanim doszło do spotkania na sesji.. już przy pierwszym telefonie do ciebie z zapytaniem co i jak, zadziało się cos wyjątkowego. Po zwyczajnej rozmowie z tobą poczułam powiew świeżości, lekkość. Tak jakby zabrano mi jakieś obciążenia. Wiem, ze to nie była jeszcze sesja, ale dziękuję ci bardzo, bo poczułam się znacznie lepiej. Dlatego z chęcią i radością wchodzę w nasze spotkania dalej.
Kasia
………………………………………………………………………………………………………………..
Sesje, Rysunki Aury, spotkania
Spotkanie z Moniką było ważnym wydarzeniem w moim życiu. Jestem osobą, którą ludzie pracujący z energiami określiliby mianem sensytywnej. Z roku na rok coraz wyraźniej czuję aury ludzi, zwierząt i roślin. Widzę je w postaci światła, a częściej odczuwam jako rodzaj wibracji. Doświadczam również „energetycznych” spotkań z rozmaitymi trudnymi do zdefiniowania istotami. Niekiedy miewam prekognicje.
Monikę zobaczyłam po raz pierwszy na kanale Gaja TV i po prostu zakochałam się w jej energii. Była świetlista, kojąca i łagodna jak żadna inna z napotkanych dotąd. Natychmiast postanowiłam nawiązać kontakt z gościem pani Doroty. Bez specjalnego celu. Po prostu pragnęłam znaleźć się w polu oddziaływania najdelikatniejszej i najpiękniejszej energii, jaką dane mi było poczuć. Samo słuchanie Moniki wyciszyło mnie i rozświetliło wewnętrznie.
Podczas pisania pierwszej wiadomości na adres Galaktycznej Przystani Zdrowia miało miejsce coś naprawdę niezwykłego. W chwili wysłania maila po moim pokoju rozeszła się potężna fala energii. Monikę odbieram jako uosobienie łagodności, światła i miłości, do którego zawsze dobrze się zbliżyć, by nie dać zgasnąć wewnętrznemu światłu i przebudzić miłość do świata we własnym sercu.
Agnieszka
………………………………………………………………………………………………………………..
Rysunek Aury
Kochana Moniko, dziękuje że jesteś, tu i teraz, z nami w tym samym czasie. Dziękuje za piękne malunki aury, które tyle radości, miłości, jasności, wiary dały oraz poznanie samej siebie. Jaki byłby ten świat bez Ciebie???? Ubogi….
Miłością i światłem jesteś dla świata
Dziękuje ☀☀☀❤❤❤
Małgosia Uerlich-terapeuta i czytający z Akasha Chronik.
………………………………………………………………………………………………………………..
Masaż (kiedyś też był w ofercie)
Cześć 🙂 Moniko, jeszcze raz dziękuję za masaż, za poruszenie pięknych energii, za nowe doświadczenie siebie w Twojej przestrzeni. Z wdzięcznością Julita
…………………………………………………………………………………………………………………………..
Rysunek Aury
Co roku w Wielkanoc zamawiam portret aury u Moniki. W ten czas działy się znaczące zmiany w moim życiu.
Warto jest wiedzieć jaki stan jest aktualny i wesprzeć to do co dotychczas osiągnęliśmy.
Udało się wiele.
W ciągu 2 lat zmieniłam pracę na powołanie.
W styczniu zaczynam oficjalnie jako:
Clinic Coach Trener Biznesowy i za rok dojdzie wiedza z mojego aktualnego Studium: ISR
Pozdrawiam Moniko i dziękuję
Dziękuję Tobie i wszystkim za wsparcie.
Ty i inni jesteście częścią mojego sukcesu.
Merci ?
Pradna Berghiem
……………………………………………………………………………………………………………………….
Rysunek Aury
Taki tekst otrzymałam od Sylwii – bardzo dziękuję <3 . Przy tej okazji życzę każdemu odwagi w sercu, by móc skonfrontować się ze swoim wnętrzem. To uzdrawia i wyzwala naszą moc.
„Siły duchowe i fizyczne – świat realny tylko i wyłącznie każdego z nas”. 9 lat temu moje życie zmieniło się znacząco kilka razy. Po raz pierwszy gdy dowiedziałam się, że mój syn wydawałoby się praktycznie zdrowe dziecko ma autyzm. Pod koniec tamtego 2006 roku chcąc wyleczyć się ze swoich uciążliwych dolegliwości spotkałam lekarkę, która pomogła mi odzyskać zdrowie a mój syn mimo tego, że nadal ma autyzm po przejściu na dietę od 9 lat nie choruje na żadne inne dolegliwości. Wtedy też na dobre wkroczyłam na ścieżkę nie tylko rozwoju i zdrowia fizycznego ale i zmian duchowych. To od mojej lekarki dowiedziałam się, jakie widzi wokół mnie kolory aury. To ona uświadamiała mi, że dieta to jedno ale ,że powinnam się dalej kierować również w kierunku podtrzymywania zdrowia i sił psychicznych. To ona jako jedna z wielu otwarcie poleca do wspomagania leczenia chorób działalność jednego z bioenergoterapeutów. Takie były moje początki drogi dochodzenia do zdrowia, rozwoju psychicznego i umysłowego. Dzisiaj piszę krótki tekst dla Moniki o tym jak według mnie działa rozmowa z nią i jej rysunki na mnie. PODKREŚLAM WEDŁUG MNIE. Jesteśmy dla siebie najważniejszym światem poza ukochanym partnerem lub partnerką, dzieckiem, rodziną czy przyjaciółmi. Spotkałam Monikę w 2014 w lutym. I tu moje pełne zdumienie, gdy sprawdziłam to na poprzednim rysunku ponieważ myślałam, że przynajmniej upłynęły 3 lata. Narysowała mnie wtedy w różnych ciekawych kolorach, lecz całkowicie przekreśloną. I właśnie takich słów użyła omawiając mój rysunek. Ja nie chciałam tego przyjąć do wiadomości i bardziej skłaniałam się ku myśleniu, że przypomina mi to przekreślenie, bardziej pasy bezpieczeństwa. A jednak to była prawda. Przekreślałam siebie. Od momentu otrzymania pierwszego rysunku powiesiłam go na ścianie w pokoju, w którym spałam. Często na niego patrzyłam. Myślałam nad słowami Moniki. Czy i z jakich powodów może mieć rację? Z okazji Andrzejek w 2015 roku poprosiłam ją o nowy rysunek. Powiedziałam jej podczas spotkania, że uważam, że poprzedni działał, wpływał na mnie. Nie ważne, czy moją intencją było o nim pamiętać i zwracać na niego uwagę, czy jak określają inni ma on swoją energię, którą emanuje. Pozwoliłam sobie na to i już. Różne drogi prowadzą do celu. Dla mnie i na mnie działał. Wszystko co się wydarzyło od 2014 roku do teraz wydawało mi się miejscami trudne, ciężkie i rozciągnięte w czasie jakby to nie trwało kilkanaście miesięcy, ale wiele, wiele lat. Jednak drugi rysunek pokazał mi OBRAZOWO, że to co czuję, jakie podejmuję działania, wyzwania, widać także na poziomie energetycznym, który widzi Monika. Polecam poproście o możliwość nagrania sobie tego co mówi Monika, jeśli spotkacie się z nią osobiście. Odsłuchuję jej opis rysunku jak swego rodzaju ćwiczenie terapeutyczne i myślę nad tym co widzę na oryginalnym obrazku wiszącym na ścianie lub przechowywanym w telefonie. Na dodatek nadal podtrzymuję swoje przemyślenia z pierwszego rysunku, że pomimo, że rysunki pokazują bardziej „energię psychiczną” na tym poziomie współgra to z energią i zdrowiem cielesnym.
Sylwia Kowalska dietetyk, Łódź
………………………………………………………………………………………………………………..
Masaże (kiedyś też były w ofercie)
Dałaś mi tyle miłości Moniś, dziękuję za cudowny masaż:)
Monika Brewińska
………………………………………………………………………………………………………………..
Zabiegi
28.maja.2015
Moniko, aby móc wyrazić moja wdzięczność za to jak pomogłaś mnie i mojemu synowi nie wystarcza słowa i piękne obrazki. Nie ma nic co może ogarnąć te uczucia. Pierwszy raz słyszałam jak mój syn się śmieje, robi żarty i nie kłóci się ze mną. Jest to Twoja zasługa, a jesteśmy w trakcie sesji oczyszczających u Ciebie. Jeszcze się nie zakończyło. Widzę teraz jak mój syn cierpiał i jak ciężko miał.
Ciągle zmęczony, apatyczny, nieobecny i rozdrażniony.
Jest spokojniejszy, zwraca trochę na siebie uwagę, śmiał się i żartował.
Jesteś czarodziejka.
Cudowna kobieta i uzdrowicielka.
Akasha Chronik to potwierdziła, potwierdziła Twoja fachowość i wiedzę.
Moja córcię tez podeślę.
Zapraszam wszystkich rodziców, którzy chcą pomoc dzieciom. Tutaj jest właściwy adres.
Mój syn ma 20 lat a córcia 18 prawie.
Dziękuję Moniko
Jesteś Aniołem
Małgosia Uerlich- terapeuta i czytający z Akasha Chronik.
………………………………………………………………………………
Dotyczy rysunku aury i interpretacji pola:
Chciałam Ci napisać, bo o tobie myślałam, że widzisz rysując choroby ludzi. Na moim rysunku narysowałaś promienie niebieskie, gdzie głowa i gardło i mówiłaś, że trudno było ci się ze mną na początku połączyć, po czasie okazuje się, że od dawna najprawdopodobniej mam problem z tarczycą. Mam podwyższony poziom TSH, różne objawy, które niedawno zebrałam . Za kilka dni robię USG, wyślę Ci jaki będzie wynik. Wg lekarzy, z którymi się konsultowałam, a którzy stosują także niekonwencjonalne metody to Hashimoto. Być może za mało wiem o czakrach i całej tej wiedzy, ale uważam, że warto mówić o zdrowiu także poprzez rysunek aury, bo to nas rozwija lub kieruje w nowe poznawcze sfery.
A twój rysunek mnie inspiruje do różnych myśli, rozwoju czasem wtedy, gdy mi źle i brak mi sił. Dziękuję.
Brałam udział w charytatywnej aukcji na rzecz zwierząt i licytowałam obraz energetyczny (rysunek aury) coś takiego jak ty mi malowałaś tylko teraz od innej osoby . Wygrałam- wspomogłam psy i dostałam obraz i wiesz co…. to
Bardzo śmieszne, bo twój rysunek w kilku rzeczach się zgadza z tamtym (dopis: mimo różnicy w czasie )
Głownie ten dysk fioletowy na głowie , te orbsy dookoła mnie, energia serca, anioł.. ale twój rysunek był bardziej szczegółowy, niż ten u innej osoby.
Pani Moniko! serdecznie dziękuję za opracowaną aurę i jej interpretację. Jest Pani wielka!:) Zaskoczyła mnie Pani wrażliwość i umiejętności. Postaram się stosować do Pani rad i analizować swoje odczucia. Jeszcze raz dziękuję i życzę sukcesów.
P. Maria
…………………………………………………………………………………………………………………………….
Moniko rysunek jest wspaniały zresztą tak samo jak interpretacja, dziękuję i zaraz będę rozpowszechniać.
Blanche
…………………………………………………………………………………………………………………………….
Dziękuję Monisiu! To naprawdę była czysta przyjemność czytać takie wspaniałe rzeczy o sobie, no i super, że potwierdza, że idę w dobrym kierunku!
Pracuję też nad akceptacją obecnego stanu rzeczy i pewnych spraw, bo myślę, że jak przerobię sprawy i sytuacje tu na miejscu to uda mi się od tego z całą miłością uwolnić i myślę, że jestem na dobrej drodze. Na razie wzięłam się na ostro do rozwiązywania problemów, że tak powiem, zwyczajnie ludzkich i mam nadzieję, że niedługo będą tego efekty. No i fajnie wiedzieć, że mam mojego anioła, tak blisko siebie, i że jest taki obrotny 😀
Pozdrawiam cię bardzo mocno i oczywiście podam dalej by rekomendować:))) Bardzo piękna analiza! Jeszcze raz dziękuję i całuję :*
Paulina
………………………………………………………………………………………………………………..
Dotyczy zabiegów energetycznych, konsultacji, rozmów:
W podziękowaniu od Marii otrzymałam obraz Anioła prowadzącego za rękę osobę z podpisem od Niej-
Każda istota ze swej natury jest w ciągłym ruchu, tzn., że jej energia ulega ciągłym zmianom, wydatkuje ona swoją moc na zewnątrz i pobiera nową do siebie i tak nieustanie. Gdybyśmy byli w stanie dawać z siebie tylko czystą wibrację miłości, energia „wydalana” poza istotę byłaby zawsze czysta, gdyby tak robiły wszelkie stworzenia na Ziemi, a energia docierająca z innych rejonów spoza Ziemi była równie czyta, hipotetycznie bylibyśmy wiecznie czyści, świetliści, oświeceni 🙂
Rzeczywistość jest jednak inna, życie tu na Ziemi to pasmo wielu doświadczeń i dotykanie dzięki temu energii z różnych poziomów. Taka różnorodność powoduje ciągłe wahania w naszym układzie energetycznym. Za tym idą zmiany w nastroju, samopoczuciu, aż do zmian w stanie bytu naszego ciała fizycznego włącznie. Continue reading →
Zegar narządów informuje cię w jakich godzinach poszczególne narządy ciała wzmagają swoją pracę. Pomaga to kształtować tryb życia zgodny z naturalnym rytmem. Zakłócanie praw natury powoduje, że obciążamy nasz organizm w godzinach jego spoczynku i w wyniku tego pracuje on mniej słabiej,wolniej, staje się niedotleniony, niedożywiony, z czasem mocno spada nam energia witalna, w dłuższym czasie takiego traktowania zaczynamy chorować. Postępowanie zgodnie z tym czym obdarzyła nas natura uzdrawia, czyni nas radosnym, wydajnym i szczęśliwym. Organizm wolniej się starzeje, jesteśmy energiczni, w dobrym nastroju i zachowujemy wewnętrzna siłę i równowagę.
3-5h rano
Dzień rozpoczyna się od maksimum płuc , kiedy wzmaga się oddychanie, człowiek powoli budzi się ze snu. To najlepszy w ciągu dnia czas na bieganie i inne treningi intensywnie angażujące płuca.
5-7h rano
Najefektywniej pracuje jelito grube. Najlepsza pora do oczyszczenia organizmu z niepotrzebnych resztek, pora wypróżnienia.
7-9h rano
Żołądek wkracza w swoje maksimum – siła trawienia jest najwyższa. Wówczas zjadamy solidne śniadania. Im bliżej wieczora, tym bardziej efektywność trawienia spada, w godz. 19-21 osiąga minimalną wydolność. Z tego powodu nie zaleca się spożywania obfitych kolacji.
9-11h
Trzustka pracuje najwydajniej . Ilość wydzielonej insuliny i enzymów trawiennych będzie wystarczająca do strawienia i spalenia słodyczy, dlatego jedzenie ich w tych godzinach jest dla organizmu najmniejszym złem. Natomiast słodzonych cukrem potraw nie powinno się jadać późnym popołudniem i wieczorem, ponieważ trzustka w godzinach 21-23 odpoczywa.
11-13h
Maksimum serca , organizm osiąga najwyższą wydolność, zarówno do pracy fizycznej, jak i umysłowej. Wówczas nie pijemy kawy, gdyż bezpośrednio uderza w serce.
13-15h
To okres jelita cienkiego – wchłanianie substancji odżywczych uzyskanych ze strawionego pokarmu. Im bliżej wieczora, tym ten proces staje się bardziej upośledzony, a w nocy zanika. Gdy spożywamy główny posiłek późnym wieczorem, rano budzimy się bez energii, z uczuciem pełnego żołądka.
15-17h
Maximum pęcherza moczowego . Jeśli w tym czasie regularnie wzmaga się wydalanie moczu, oznacza to, że pęcherz ma za mało energii lub że jest wychłodzony i osłabiony.
17-19h
Na te dwie godziny przypada największa aktywność nerek, a na kolejne dwie (19-21) – funkcja krążenia krwi. Wówczas najefektywniej poczniemy potomstwo.
21-23h
To czas Potrójnego Ogrzewacza, który nie jest jednym organem, a połączeniem pięciu. W jego skład wchodzą:
Górny Ogrzewacz, czyli Serce i Płuca,
Środkowy – Trzustka i Wątroba,
Dolny – Nerki.
W tym czasie współpracujące ze sobą narządy Potrójnego Ogrzewacza rozprowadzają zgromadzoną w upływającym dniu energię do pozostałych narządów i pomiędzy siebie. Takie „ładowania akumulatorów”, odbywa się codziennie, ale tylko podczas snu lub przy pełnej relaksacji. Jeśli w tym przedziale czasowym jesteśmy stale aktywni – organizm swój zegar przestawi. Wtedy przesuną się wszystkie pozostałe godziny organów i nie będzie skutków ubocznych. Jeśli zaś chodzi się spać o bardzo różnych porach, to każda nocna aktywność w porze maksimum Potrójnego Ogrzewacza spowoduje rozchwianie energetyczne – organy wewnętrzne nie będą prawidłowo zaopatrywane w energię i z każdym kolejnym dniem będą funkcjonować coraz gorzej. Coraz częściej będzie się pojawiać znużenie, zmęczenie, niechęć do normalnej aktywności.
23-1h
Cztery ostatnie nocne godziny przypadają dla pęcherzyka żółciowego.
1-3 nad ranem
Dla wątroby . Wątroba regeneruje się właściwie tylko podczas snu, przy czym szkodzą temu procesowi wszystkie nadmiarowe dźwięki i bodźce (np. zasypianie przy telewizji).
Medytacja to wspaniały stan ducha i umysłu, w którym osiągamy boską świadomość kosmiczną. Stan ten pojawia się dzięki umiejętności słuchania. W miarę jej osiągania dochodzimy do miejsca przemiany, gdzie prawda opuszcza rejony umysłu i wkracza w rejony serca. Innymi słowy już nie intelektualna wiedza prawdy, ale sama prawda staje się żywą tkanką naszej istoty. Podczas tej medytacji na praktykującego spływa boska energia, wypełniając go boskim światłem. Medytacja jest swego rodzaju błogosławieństwem wysyłanym w świat. Działa silnie uzdrawiająco na praktykującego jak i osoby/zdarzenia błogosławione podczas procesu. Systematyczna praktyka wzmacnia energetykę osobistą, uwalnia od uporczywych, chaotycznych myśli, przynosi spokój, ukojenie, ogromną radość i wewnętrzną ciszę. Wzmaga jasność umysłu, wrażliwość, witalność, pobudzanie talentów, pobudza proces powrotu do siebie.